Blog

Guru Purnima

W tym szczególnym dla nas, ludzi jogi, dniu wyrażamy wdzięczność za swoich nauczycieli, za te osoby, które pojawiły się w naszych życiach, bo pojawić się miały. Zmieniały nasze życia i kierowały nas na dobre tory.

Sztuką, tak myślę, jest umieć czerpać z tych dobrodziejstw, które ma w sobie osoba, za którą podążamy, słuchać, a nie tylko słyszeć, widzieć, a nie tylko patrzeć, być, trwać i zmieniać, a nie zawsze czekać na wskazówki. Ten rozwój ma przyjść naturalnie i zawsze ma to być własna praca, czasami mozolna i ciężka, ale własna.

O moich nauczycielach pisać nie będę, jest ich dwóch, bardzo dla mnie ważnych. Każdy z nich daje mi bardzo wiele na tej mojej drodze, choć każdy z nich jest daleko. Wdzięczna jestem za nich każdego dnia.

Myśląc jednak dzisiaj w tym kontekście, każda osoba, którą spotkałam na swojej jogowej ścieżce była dla mnie nauczycielem. Od każdej się czegoś nauczyłam, każda dała mi coś, co zmieniało w jakimś stopniu moje życie. Wszystkim Wam jestem za to wdzięczna, nawet tym, którzy otarli się o krytykę czy szydercze uśmiechy.

Dzisiaj chciałam tym postem podziękować dwóm ważnym osobom. M. mojej jogowej siostrze, jak zwykle ją nazywam. Za to, że jej mata jest zawsze obok mojej i jest mi wsparciem w najtrudniejszych chwilach.

I drugiej ważnej osobie. Tej, która pierwsza we mnie uwierzyła. Usłyszałam od niej tyle ciepłych, dobrych słów, że nie wiem, czym sobie na to zasłużyłam. Gdyby nie ona, pewnie teraz nie prowadziłabym zajęć. Zaufała mi, wielu rzeczy mnie nauczyła, wspierała, gdy byłam w Indiach. Oddała mi swoją grupę, którą tak uwielbiam. Iwona, bo o niej mowa, podarowała mi coś, za co podziękuję jej osobiście. To gdzie dzisiaj się znajduję zawdzięczam jej, a to, co teraz dzieje się w moim życiu, jest w dużej mierze jej zasługą. Nie mam słow, bo żadne nie jest w stanie oddać tego, co chciałabym jej przekazać, więc pewnie skończy się na milczeniu. Bardzo Ci dziękuję. Bardzo jestem Tobie wdzięczna. Namaste moja droga.

19944397 467621273605503 7345759742282809299 o

Iwona

 

z M. w Indiach

z M. w Indiach 

 

Czytaj dalej...

mój stan medytacji

Niech i tutaj, na stronie, na której tylko o jodze miało być, pojawi się tekst o górach. Wędrówki po nich są dla mnie tak samo ważne jak rozwijanie maty, jak praktyka, a to, czego tam doświadczam, jest równe ze stanem medytacji. 

W swojej książce znany polski wspinacz Adam Bielecki napisał:

"Jednym z piękniejszych aspektów wspinania jest to, że w pewnym momencie w moim umyśle nie ma nic poza kilkoma metrami kwadratowymi skały, świadomością własnego ciała i analizą warunków. Podczas ataku szczytowego jestem poza lękiem, polityką, tym, co dzieje się na dole. To stan głębokiej koncentracji, bardzo oczyszczający. Góry są moją świecką formą duchowości."


Wszystko, co do tej pory przeczytałam na temat medytacji, stanu umysłu, wyciszenia, spokoju, nawet oddechu, osiągam tam, w górach. Nieważne czy wchodzisz na Śnieżkę, Świnicę czy na Lhotse, droga jest zawsze ta sama. Zawsze w górę, w pełnej koncentracji, z totalnym oddaniem.

Ścigasz się tylko z samym sobą, pokonujesz tylko własne ograniczenia, obserwujesz tylko swoje ciało, oczyszczasz tylko swój umysł, jesteś sam ze sobą i dla siebie. Nie ma innych, jesteś tylko Ty. I pewnie dlatego tak mnie tam gna.

Tam wysoko, zakiełkowała w mojej głowie pewna myśl. Trzyma się mnie dość uparcie. Myślę, że powoli mogłabym się z tym zmierzyć. Dość tajemniczo piszę, ale piszę, żeby powoli kiełkowało też i tutaj:-)

Czytaj dalej...

Na nowy rok

Pomyślałam, że czas, który teraz nastał, jest dobrym czasem na przypomnienie o swoim istnieniu na tej stronie internetowej. Przy okazji jest nowy rok, więc i okazja idealna, by z nowym rokiem odświeżyć nieco zapomniany blog.

Czytaj dalej...

Wakacje z jogą

Bądźcie w tej kawie, w tym cukrze, bądźcie. Bo za chwilę może was nie być. I nic piękniejszego od nietrwałości nie ma. Trzeba ją zaakceptować, żeby lepiej być

Kosho Murakami

Czytaj dalej...

Indie - Mysore: Styczeń 2016

Nie mogę napisać, że zwiedziłam Indie, bo mieszkać tylko jeden miesiąc w jednym mieście na południu Indii, to za mało, żeby napisać, że się Indie zwiedziło. Nie śmiem pisać tego postu w kontekście podróży po tym kontynencie, chyba że w kontekście podróży duchowej.
Czytaj dalej...

Psychologia jogi Macieja Wieloboba: recenzja

„Można praktykować asany kilka lat i tak tkwić w tym niewyobrażalnie przyjemnym stanie kolejnych kilka, ale prędzej czy później pojawia się w człowieku chęć stawiania pytań i szukania na nie odpowiedzi. Co to jest Joga? Jaki jest sens praktyki? Zaczynasz czytać rozmaite książki, poruszać się po omacku, popełniać błędy, mylić pojęcia.

Czytaj dalej...