mój stan medytacji

(0 głosów)

Niech i tutaj, na stronie, na której tylko o jodze miało być, pojawi się tekst o górach. Wędrówki po nich są dla mnie tak samo ważne jak rozwijanie maty, jak praktyka, a to, czego tam doświadczam, jest równe ze stanem medytacji. 

W swojej książce znany polski wspinacz Adam Bielecki napisał:

"Jednym z piękniejszych aspektów wspinania jest to, że w pewnym momencie w moim umyśle nie ma nic poza kilkoma metrami kwadratowymi skały, świadomością własnego ciała i analizą warunków. Podczas ataku szczytowego jestem poza lękiem, polityką, tym, co dzieje się na dole. To stan głębokiej koncentracji, bardzo oczyszczający. Góry są moją świecką formą duchowości."


Wszystko, co do tej pory przeczytałam na temat medytacji, stanu umysłu, wyciszenia, spokoju, nawet oddechu, osiągam tam, w górach. Nieważne czy wchodzisz na Śnieżkę, Świnicę czy na Lhotse, droga jest zawsze ta sama. Zawsze w górę, w pełnej koncentracji, z totalnym oddaniem.

Ścigasz się tylko z samym sobą, pokonujesz tylko własne ograniczenia, obserwujesz tylko swoje ciało, oczyszczasz tylko swój umysł, jesteś sam ze sobą i dla siebie. Nie ma innych, jesteś tylko Ty. I pewnie dlatego tak mnie tam gna.

Tam wysoko, zakiełkowała w mojej głowie pewna myśl. Trzyma się mnie dość uparcie. Myślę, że powoli mogłabym się z tym zmierzyć. Dość tajemniczo piszę, ale piszę, żeby powoli kiełkowało też i tutaj:-)

Etykiety :
Więcej w tej kategorii: « Indie

Skomentuj

Upewnij się, że wypełniłaś/eś wszystkie wymagane pola oznaczone gwiazdką (*). Kod HTML jest niedozwolony.