MORJIM CZĘŚĆ CZWARTA

MORJIM CZĘŚĆ CZWARTA

Autor: -

MORJIM CZĘŚĆ CZWARTA

Na powrót

Już ostatni tydzień mojego miesięcznego pobytu w Morjim, w Indiach. Ostatni tydzień intensywnej praktyki pod okiem Sharmili. Tydzień, jak się okazuje, odpowiedzi na wszystkie pytania kłębiące się w  mojej głowie. Czy to od Niej podczas praktyki, czy od innych w spontanicznych, luźnych rozmowach.

Cieszę się, że tu jestem, pełna wdzięczności, że dane mi to było, jednocześnie tęsknię już za domem.

Dzisiaj usłyszałam, że dopiero po powrocie poczuję, jak wielu rzeczy się tu nauczyłam, jak wielu doświadczyłam , teraz jeszcze tego nie mogę czuć, zanurzona w tym, co tu i teraz, w praktyce ciągle wydłużanej i coraz bardziej spokojnej.

Proces, w którym jestem, zaczął się 1 stycznia i nadal trwa, każdy dzień był okazją do przeżywania wszystkiego od nowa. Każdy dzień dawał, i daje nadal, nowe wydarzenia, nowych ludzi, nowe rozmowy i nowe twarze mijane na Shali czy na plaży podczas spacerów. Nawet puste, leniwe dni były częścią procesu, bo nigdy nie jest tak, że nic się nie dzieje. Umysł pracuje, ciało się regeneruje.

To wszystko tutaj jest naturalne jak to, że każdego dnia wstaje słońce, a około 18.30 zachodzi, czyniąc nasze wieczory przyjemną rutyną. I to wszystko jest piękne i trwałe tutaj, a byłoby cudownie, gdyby było też tam, w domu, do którego trzeba wracać, do rutyny zupełnie innej. Nie szykuję się w Polsce specjalnie na nic, po prostu zanurzę się w tamtej rzeczywistości tak, jak zrobiłam to w tej. Bogatsza jednak o doświadczenia płynące z praktyki tej na macie i poza nią, jestem o siebie spokojna.

Czas wracać i jak pięknie napisał Darek, z którym dane mi było ten czas przeżywać, że pozwolę sobie zacytować, „W Indiach mam teraz dwa miejsca, przy czym serce ciągle w jednym kawałku, a dom ciągle w Polsce”.

Cieszę się, że tu jestem, pełna wdzięczności, że dane mi to było, jednocześnie tęsknię już za domem i jestem gotowa wracać.

Tag :#, #, #